#211 2011-12-11 01:36:38

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)

Iz 61,1-2a.10-11_ Łk 1,46-50.53-54_ 1 Tes 5,16-24_ J 1,6-8.19-28

Płonie już trzecia adwentowa świeca...




„Duch mój się raduje w Bogu, Zbawcy moim”


http://img210.imageshack.us/img210/880/iiiadwentowa.jpg


Podano mi
kubek dobroci   

Pijąc nie mogłam
zobaczyć dna   

zalała mnie
rzeka szczęścia   

Niech wróci
do źródła

oceanem


(s. Imelda Kosmala)



*
*   *



Czasem są chwile
Kiedy trudno jest znaleźć odpowiednie słowa...
Kiedy radość rozpiera serce tak bardzo,
Że usta muszą zamilknąć,
By dusza mogła śpiewać...


               
Życzę Ci, aby każdy dzień Twego życia
Był niedzielą radości!
Abyś  był jednym z tych,
Którzy potrafią kochać i czekać jak Maryja!

Pan jest blisko!
Wybiegnijmy Mu na spotkanie!




Ostatnio edytowany przez Calineczka (2011-12-11 09:25:26)


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#212 2011-12-18 15:36:50

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)

2Sm 7,1-5.8b-12.14a.16 _ Ps 89, 2-5.27.29 _ Rz 16,25-27 _ Łk 1,26-38



Światło staje się coraz jaśniejsze, coraz bardziej intensywne...

Bo oto już czwarta adwentowa świeca
swoim płomieniem dołączyła
do Wieńca Zwiastowania Dobrej Nowiny...

Czwarta – najwyższa,
swoim światłem wskazująca drogę zagubionym... 
dodająca otuchy poszukującym...
i choć już ostatnia ale  najszczęśliwsza,
bo najbliższa Świętej Nocy...
wyśpiewująca swoim płomieniem:
Już niedługo!!!




http://img341.imageshack.us/img341/285/wieniecadwentowy.jpg


"W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, <błogosławiona jesteś między niewiastami>. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł."

(Łk 1,26-38)

*
*    *

Boże Narodzenie zaczęło się od Maryi...

Maryja...
Kim była?
Na pozór zwykłą, nieznaną dziewczyną,
oczekującą na pełnię zaślubin ze swoim ukochanym...
Myślę, że była bardzo piękna.
Miała swoje plany na życie,
Swoje marzenia i swoją wizję szczęścia...
I nagle usłyszała Anioła.
Mogła Go zignorować, zlekceważyć.
Przegonić. Wyśmiać.
Nie zrobiła tego.
Pragnęła go usłyszeć...
I usłyszała!
Jej serce było otwarte
na Boże natchnienia.
Dzięki temu
rozpoznała głos samego Boga.

Ale to co usłyszała, zaskoczyło ją,
zawstydziło i przestraszyło...
Maryja jednak zebrała  się na odwagę
i wprost wyjawiła Aniołowi swoją myśl.
Nie taiła przed nim swego zaniepokojenia...

Tak, Maryja, zanim dała swoje słowo,
chciała znać odpowiedź na nurtujące ją pytanie,
chciała wiedzieć...
Nie spieszyła się z decyzją,
Nie odpowiadała ślepo pod wpływem emocji…
Nie panikowała: „co ludzie powiedzą”
Nie pobiegła też do swojej przyjaciółki po radę.
Próbowała „wyczuć” Anioła
i zrozumieć skierowane do niej przesłanie.
Wiedziała, że decyzję musi podjąć SAMA.
Skupiona i  czujna wsłuchiwała się w Jego słowa...
Milcząc rozważała w sercu swoje powołanie.
Dostrzegła pewne powiązania między tym co było i jest…
Pomiędzy Jej pragnieniem, Jej życiem, Jej relacją z Bogiem,
a tym co się właśnie darzy...

Jak długo trwała ta rozmowa?
Nie wiemy...
W tamtej chwili
ważyły się losy nie tylko Maryi,
ale i całej ludzkości,
więcej - całego świata.
Ziemia wstrzymała oddech.
Może na ułamek sekundy,
a może na wieki...
Tak trudno w takich chwilach
po ludzku ocenić czas...
To co się działo w sercu Maryi
na zawsze pozostanie tajemnicą
pomiędzy Nią, a Najwyższym.
Wiedziała, że zgadzając się na NIEGO
będzie musiała zrezygnować z siebie...
Będzie musiała zmienić swoje życie,
swoje myślenie...
Wiedziała, czuła całą sobą,
że Bóg pragnie Jej CAŁEJ!


Podjęła decyzję:


„OTO JA SŁUŻEBNICA PAŃSKA”


I przyjęła NIEMOŻLIWE.



Życzę Ci,
abyś zawsze miał
otwarte oczy i uszy swej duszy
na Boże natchnienia
i Jego łaskę...

abyś
nie lękał się otwartym sercem
przyjąć DARU...

ale jak
zeschnięta ziemia przyjmuje rosę z nieba...
kwiat przyjmuje promienie słońca...
stęsknione ramiona przyjmują ukochaną osobą...

tak TY
przyjął do Twego życia
Boga,
który jest Miłością!


Tak właśnie uczyniła Maryja,
która w pokorze, ufności i miłości
przyjęła Syna Bożego
mocą Ducha Przenajświętszego!

I WSZYSTKO STAŁO SIĘ INNE!!!


http://www.youtube.com/watch?v=1OnCdp0W … r_embedded

Ostatnio edytowany przez Calineczka (2011-12-19 16:16:48)


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#213 2012-04-08 10:23:24

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)

"Alleluja! Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja...!"


Żyjemy nie po to, aby umierać, ale przede wszystkim po to,
aby ciągle rodzić się na nowo, by każdego dnia zmartwychwstawać...



Niech TAJEMNICA Świąt WIELKIEJ NOCY
obudzi w nas pewność,
że po ciemnej NOCY przychodzi jasny PORANEK,
że każdemu ludzkiemu smutkowi
przypisana jest GODZINA ZMARTWYCHWSTANIA,
a po najbardziej gorzkich łzach przychodzi wielki POKÓJ,
że całkiem niespodziewanie pojawia się Chrystus,
który przynosi RADOŚĆ wiecznie żywą, prawdziwą,
najbardziej radosną, której nam nikt nie zabierze.




***



"Jestem światłem Pierwszym i Jedynym, Przejrzyście Jasnym i nieznośnym dla stworzeń zmąconych ciemnością. Oddzieliłem na początku światło od ciemności i związałem życie i błogosławieństwo ze zorzą poranka. Z kryształowych słów czyniłem to, co pierwsze. Umieściłem Cię w ogrodzie nieznanych tęcz. A kiedy posłyszysz Głos — smudze światła się powierz... Imię Twe: Promienny!

W świetle pozwalam jaśnieć niewygasłym prawdom. Moja wspaniałość podobna do światła (Ha 3, 4) i przyozdabiam splendorem zrodzone z nicości.

Jestem światłem Ojcem świateł (Jk 1, 17), początkiem jasności, i blasku, i żaru. Rozświetlam sklepienia świateł, otaczam blaskiem znakomite i rozpłomieniam płonące. Uczyniłem światło, byś niedostępność pokochał i pragnął płomieniem rozświetlającym noce.

Jestem światłem, pełen światła (Ps 76, 5), uczyniłem je językiem piękna i w jasności się przechadzam i w jasności spotykam.

Tobie, światłości moich źrenic, dałem dar niewyczerpany — zbratałem Cię ze światłem. W twoich oczach wszystko wyłania się ze światła. A zwłaszcza światłem promieniuje od wewnątrz twarz twoja.

Jestem światłem, byś żył w olśnieniu i oczy podnosił z podziwu, a nie zamierzam go umniejszać. Otom odziany w majestat i piękno, światłem okryty jak płaszczem (Ps 104, 1­—2), a chętnie okrywam rozmiłowanych w jasności. Stworzonyś, byś wyczekiwał światła (Jer 13, 16) i rozjaśniał znużone. Nie wierz odbiciom i anielskim gwiazdom, boś sam światłem niepowstrzymanym... Dałem Ci światłe oczy serca (Ef 1, 18), skłonne ku mądrości, ale podlegasz czasom szaleństwa i marniejesz w cieniach mroku.

Kiedy przechadzasz się w świetle, mnożysz Mą miłość, gdy spoczywasz w świetle, budzisz Me upodobanie.

Jestem światłem, by cieszyć i rozkoszą napawać. Jestem czystym światłem dla czystych i smugami kolorów szukającym.

Jestem światłem, byś z promiennym wdziękiem wierzył i głosił miłość, dniom i nocom opowiadał świetność moich dzieł.

Jestem światłem miłującym, co życiu sprzyja i ciepłem radosnym ogrzewa, rozpłomieniam świetlistość miłowania.

Jestem światłem olśniewającym, co rozświetla i przenika piękno czasów i wieczności, i w zachwyceniu trzymam aniołów.

Jestem światłem, by obrazy i podobieństwa świeciły blaskiem, byś żył w sposób uroczysty.

Czy widziałeś, jak światło się zlewa, jednoczy w uwielbieniu i tańczy? Oto bramy wieczności! Stworzyłem cię jak bryzę świetlną, wydobywającą się zza uchylonych drzwi, byś porwany powierzył się promiennej przyszłości.

Lecz boleję od wieków nad zaślepionym spojrzeniem tych, co umiłowali ciemności (J 3, 19), nierozumiejącym niczego, nad zbłąkanym wypatrywaniem czegoś trwałego, pośród świata w tonięciu zadanym. Co zaczyna się w dotykaniu ciemności? Czyż nie gęstość przerażenia? Niegdyś byliście ciemnością ponurą, bez świateł i cieni, bez przebłysku (Iz 50, 10), synami pogrążenia. Byliście zmęczeni mrokiem i śmiercią, spowici smutkiem i niespełnieniem, stęsknieni ścieżki świateł. Życie wasze było życiem zasłon — okryte draperią wątpienia, więzione pomroką.

Oto daję wam światło siedmiu dni (Iz 30, 26)! Godni jesteście nowych oczu, godni jesteście zrodzenia do Światła. Na imię wam: odblask wieczności, mądrością waszą — władza rozróżniania. Synom skwapliwej ciemności należy powtarzać słowa świetliste, jasne i stanowcze, a synom dnia — dokładać żagwi, gdyż nie zapala się świateł, by je skrywać...

Daj się olśnić i olśniewaj, a ogorzałym od słońc opowiadaj opowieść o Jedynym Prawdziwym, które nie zachodzi i nie przestaje dawać."


(o. Marian Zawada OCD )


http://youtu.be/R-Wqgf9_BiM


Ostatnio edytowany przez Calineczka (2012-04-08 10:27:08)


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#214 2012-04-19 18:20:41

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)

"Pamiętasz jak będąc małą mówiłaś Mi: 'Przemień się, przemień się w moich oczach, Panie!' Ufałaś Mi. Odeszłaś na górę samotności i usłyszałaś mój Głos. Wtedy zobaczyłaś Mnie w innym świetle. To również miłość przemieniła Mnie przed oczami moich apostołów. Patrz na miłość zawsze jako na źródło tego, co pochodzi od Boga. Jest miłość i jest nienawiść. Nic innego, tylko te dwa korzenie: Bóg i szatan. Człowiek wolny wybiera owoc. Patrz uważnie, skąd wypływają twoje czyny, pomyśl, że WYCIĄGAM DO CIEBIE RĘKĘ. Myśl także o złych odruchach natury, tej, która oczernia bliźniego, mój wizerunek. Wybierz uczucie, które wzmacnia, wiesz - słowo, spojrzenie. Jestem we wszystkich sposobach kochania, szatan jest we wszystkich sposobach ranienia. Czy widzisz źródło? Czy widzisz owoc? Wybieraj i bądź w stanie wybrać zawsze Mnie. Jest to habitualny stan MIŁOŚCi, jest to prosta droga: ona PRZECHODZI PRZEZ ŚMIERĆ I PROWADZI CIĘ W MOJE RAMIONA".

(On i ja, G. Bossis)

http://youtu.be/TNfbzAK8njM


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#215 2012-04-22 11:34:14

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)

Panie, wlałeś w moje serce radość większą
niż w czasie obfitych zbiorów zboża i wina.

Psalm 4, 8


http://img401.imageshack.us/img401/8531/pokj.jpg


Jezus przychodząc do Swoich uczniów po Zmartwychwstaniu nie ukrywa przed nimi Swoich ran ale je im pokazuje. Nie wstydzi się ich, nie zasłania, ale też ich nie wykorzystuje, aby obwiniać i wypominać ... lecz wskazuje na nie, aby ukazać PRAWDĘ O SOBIE... a nawet pozwala dotknąć temu, który nie uwierzył... I to, co  mnie najbardziej w tym spotkaniu przejmuje to, że rany te wcale się nie zabliźniły... nie zagoiły... One są wciąż głęboko żywe...  żywe rany Chrystusa, żywe ślady Jego męki... ślady miłości… z których wypływa dla nas najpiękniejszy Boży Dar... BOŻE MIŁOSIERDZIE.... a Miłosierdzie to przecież ZRANIONA MIŁOŚĆ, KTÓRA NIE USTAJĄC WCIĄŻ KOCHA OD NOWA...   A skoro Bóg powiedział : IDŹ, I TY CZYŃ PODOBNIE, to znaczy, że i ja... i TY... może już niejednokrotnie głęboko zranieni, z żywymi i nie zagojonymi jeszcze ranami w sercu, spotykając się ze sobą oraz innymi, mamy tak jak ON PRZEKONYWAĆ swoim JESTEM >> tu i teraz<< mówiąc „POKÓJ WAM!”  być tymi, którzy prawdziwie ten POKÓJ PRZYNOSZĄ... aby i względem nas mogły wypełnić się wszystkie słowa zapisane w KSIĘDZE ŻYCIA...  Amen.


http://youtu.be/2xAgLtjMrW4

Ostatnio edytowany przez Calineczka (2012-04-22 12:37:35)


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#216 2012-04-27 22:05:52

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#217 2012-04-29 12:51:07

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)

Pan jest moim Pasterzem,
nie brak mi niczego.

http://img502.imageshack.us/img502/8954/ddobrypasterz.jpg
Dla takich chwil warto żyć...


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#218 2012-05-01 11:01:49

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)



Uzdrówcie rany przeszłości miłością.
Niech wspólne cierpienie nie prowadzi do rozłamu,
ale niech spowoduje cud pojednania.

(błogosławiony Jan Paweł II)



http://youtu.be/lkEqB9vEvBU


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#219 2012-05-03 22:01:13

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)


"Maryja jest Królową Polskiej Korony.
Maryja jest Królową polskich spraw, polskich trudów, polskich cierpień i polskich zwycięstw. (...)
Doświadczenia przeszłości uczą nas, w kim szukać oparcia,
kto jest największym sprzymierzeńcem Kościoła i narodu. "


(błogosławiony Jan Paweł II)

http://youtu.be/3P2Pr6kUxtA


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#220 2012-05-06 12:06:44

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)



Jak się nazywa to nienazwane
jak się nazywa to co uderzyło
ten smutek co nie łączy a rozdziela
przyjaźń lub inaczej miłość niemożliwa
to co biegnie naprzeciw a było rozstaniem
wciąż najważniejsze co przechodzi mimo
przykrość byle jaka jak chłodny skurcz w piersi
ta straszna pustka co graniczy z Bogiem

to że jeśli nie wiesz dokąd iść
sama cię droga poprowadzi


(ks. Jan Twardowski, Jak się nazywa)



Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą! Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko. Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga, i o co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponieważ zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba. Przykazanie zaś Jego jest takie, abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał.

(1 J 3,18-24)


"Pamiętajmy o tym, że Bóg jest większy od naszego serca,
jak również o tym, że Oskarżyciel to jedno z imion Złego."

(O. Marek Rojszyk OP, „Oremus”)



Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.
(J 15,1-8)

http://youtu.be/0OctB5wqlDk

POKÓJ I DOBRO!!!

Ostatnio edytowany przez Calineczka (2012-05-06 12:42:54)


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#221 2012-05-13 13:37:18

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)


"To jest moje przykazanie,
abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem."

(J 15,12)


Panie Jezu Chryste,
Ty w Eucharystii objawiasz nam Swoją miłość do nas,
tą miłością karmisz nas i tą samą miłością napełniasz...
Prosimy Cię, niech każde spotkanie z Tobą w Eucharystii
rozwija, umacnia i uzdalnia nas do MIŁOŚCI na wzór Twojej miłości,
która zawiera się w słowach:

"BO NIE MA WIĘKSZEJ MIŁOŚCI,
GDY KTOŚ ŻYCIE SWOJE ODDAJE ZA PRZYJACIÓŁ SWOICH."

Amen.




http://youtu.be/6xKNy8LlWvA 



Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#222 2012-05-20 10:06:23

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)

DROGA MIŁOŚCI....

http://img341.imageshack.us/img341/9927/wniebowstapienie2010.jpg

http://youtu.be/ygAAQ65QDTQ



"Wznosi się, wznosi... Słońce ogarnia Go swobodnie, bo żadne liście nie zatrzymują już jego promieni. W słonecznym blasku Bóg-Człowiek wstępuje do Nieba ze Swym Najświętszym Ciałem. [Światło] ujawnia Jego chwalebne Rany, które lśnią jak żywe rubiny. Reszta to uśmiech perłowego światła. To Światłość, która w tym ostatnim momencie – podobnie jak w noc narodzenia – ujawnia, czym jest. Świat iskrzy się od światła bijącego z unoszącego się Chrystusa. Światło to przewyższa [blask] słońca. To światło ponadludzkie, błogosławione. Światło zstępuje z Nieba na spotkanie ze Światłością, która wstępuje... I w tym oceanie blasku Jezus Chrystus, Słowo Boże, znika ludziom z oczu... Na ziemi, pośród głębokiego milczenia zachwyconego tłumu, słychać tylko dwa głosy: okrzyk Matki: «Jezu!» – kiedy [Jej Syn] znika – i płacz Izaaka.
Pozostałym uczniom nabożne zdumienie odjęło mowę. Trwają tak, aż do zjawienia się dwóch jaśniejących świateł anielskich, przybierających postać ludzi. Wypowiadają słowa przytoczone w pierwszym rozdziale Dziejów Apostolskich (1,11): «Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.»"


(Maria Valtorta, Poemat Boga-Człowieka, Wniebowstąpienie Pana Jezusa)




http://img651.imageshack.us/img651/1710/z4461905xl.jpg



"Znowu jestem Panem domu, który po odejściu zaproszonych, pyta sam siebie: Czy oni dobrze zrozumieli to święto?

Jest tak wiele sposobów, podobnie jak wiele jest sposobów miłowania Mnie. A jaki jest twój sposób? Czy odczuwasz wielki smutek niektórych apostołów z powodu Mego odejścia?"

- Panie, raduję się z tymi, którzy są w niebie. Ale Wniebowstąpienie jest smutne dla ziemi.

- "Odpraw dobrze nowennę przed Zesłaniem Ducha Św. łącząc się z moją Matką i świętymi niewiastami w Wieczerniku. Nie tyle dlatego, aby zostać pocieszoną przez Pocieszyciela, ile po to, by On nauczył cię Mnie pocieszać. Pogrąż się cała w tym pragnieniu pocieszania Mnie. Jest to bardzo słodki sposób kochania. Posługuj się nim. To tak, jak gdybyś ofiarowywała Mi nowy dom przybrany rzadkimi kwiatami i wonnościami, gdzie przebywa przyjaciel bogaty i żarliwy, płonący chęcią częstych spotkań i poufnych zwierzeń.

Twoje serce życzy Mi serc wszystkich ludzi.

Twoje serce chce się rozgrzać przy moim sercu.

A jeśli dobrze pojmujesz Wniebowstąpienie, starasz się iść za swym Oblubieńcem i mniej żyć ziemią, a więcej myślą o niebie, gdzie On przebywa.

Nie zaniedbuj przyłączania się już teraz do wysławiania Boga przez błogosławionych, twoich jutrzejszych braci, w twym jutrzejszym zadaniu.

Przypominasz sobie, że wznosząc się do nieba znad Góry Oliwnej, pozostałem jednak wśród mych apostołów, ukryty w Postaciach Eucharystycznych, w sercu mojej świętej Matki. Czyż mógłbym całkowicie opuścić ich, swoje biedne dzieci? Szukaj Mnie zawsze w Hostii. Ona jest tu dla ciebie, dla wszystkich. Nie miej oporów, po prostu przyjdź. Dziękuj z radością. Kochaj po prostu. Wszystko jest takie proste ze Mną... Czy nie czujesz tego, kiedy do ciebie mówię? Porzuć swe dawne sposoby wyobrażania sobie. Wejdź na widzącą drogę Miłości".


(On i ja, G. Bossis)



Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#223 2012-05-26 16:33:24

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)



"Oblubienica i Duch wołają 'Przyjdź',
A ten, kto słyszy, niech powie 'Przyjdź'.
Kto jest spragniony, niech przyjdzie i pije,
Niech wody życia za darmo zaczerpnie."



Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#224 2012-05-27 12:56:50

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)


http://img256.imageshack.us/img256/1787/duchv.jpg

Duchu Święty, który wszystko łączysz
i chcesz, żeby była zgoda.
Prosimy Ciebie,
żeby nie było ludzi zagniewanych,
żyjących jak pies z kotem,
dokuczających sobie tam i z powrotem,
takich, którzy nawet w czasie arytmetyki
pokazują sobie języki.

Duchu Święty, ni z tego ni z owego,
tchnij na nas, chuchnij na całego.
Amen.


(Jan Twardowski)





Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 

#225 2012-06-03 13:27:30

Calineczka

Poetka Duszy

Zarejestrowany: 2007-03-24
Posty: 1781
Punktów :   31 

Re: Na każdy dzień ... dobry dzień! :)

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.
(Ap 1,8)


http://img214.imageshack.us/img214/4999/wtrjca.jpg



W pewnym momencie obecność Boża przeniknęła moją całą istotę, umysł mój został dziwnie oświecony w poznaniu Jego Istoty; przypuścił mnie [Bóg] do poznania swego życia wewnętrznego. Widziałam w duchu Trzy Osoby Boskie, ale jedna Ich Istota. On jest sam, jeden, jedyny, ale w trzech Osobach, ani mniejsza, ani większa jedna z Nich; ani w piękności, ani w świętości nie ma różnicy, bo jedno są. Jedno, absolutnie jedno są. Miłość Jego przeniosła mnie w to poznanie i złączyła mnie ze sobą. Kiedy byłam złączona z jedną [Osobą Boską], to także byłam złączona z drugą i trzecią [Osobą Boską], tak że, jak się łączymy z jedną, przez to samo łączymy się z tymi dwiema Osobami - tak samo jak z jedną. Jedna ich jest wola, jeden Bóg, chociaż w Osobach Troisty. Kiedy się duszy udziela jedna z trzech Osób, to mocą tej jednej woli jest złączona z trzema Osobami i jest zalana szczęściem, które spływa z Trójcy Przenajświętszej; tym szczęściem karmią się święci. Szczęście, jakie tryska z Trójcy Przenajświętszej, uszczęśliwia wszystko, co jest stworzone; tryska życie, które ożywia i daje wszelkie życie, które z Niego bierze początek. W tych chwilach dusza moja doznała tak wielkich rozkoszy Bożych, które trudno mi wyrazić.


(św. s. Faustyna Kowalska, "Dzienniczek" nr 911)

http://youtu.be/1em1tsSRefY

Ostatnio edytowany przez Calineczka (2012-06-03 13:29:00)


Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała...


http://youtu.be/TgdF5mw9ea8

Offline

 
spotkanie Taize

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kalendarze reklamowe www.jotan.pl faktoring