#1 2008-04-15 00:30:02

moje świadectwo

Gość

Świadectwo Justyny

W Misterium Męki Pańskiej uczestniczyłam po raz pierwszy w życiu i zarówno przygotowania, jak i samo Misterium były dla mnie jednym z najpiękniejszych i najdłuższych (bo około trzytygodniowych) rekolekcji wielkopostnych.

     W Misterium grałam osobę pozytywną w tłumie-żydowską przekupę. Początkowo zastanawiałam, kim rzeczywiście byłabym w tłumie, gdyby teraz Jezus zstąpił na ziemię pośród nas. Zastanawiałam się czy byłam osobą oskarżającą Jezusa, krzyczącą "bluźnierca", "za kogo się uważasz", a może byłabym osobą milczącą, nie mającą odwagi stanąć w obronie niewinnego człowieka, może przechodziłabym zupełnie obojętnie wobec tego, co się dzieje, może uciekłabym do swojego żydowskiego domu, żeby w tej straszliwej zbrodni nie uczestniczyć. Czy może tak jak ta pozytywna przekupa broniłabym głośnym i zdecydowanym krzykiem tego niewinnego człowieka - Syna Bożego.

     I zapewne niestety milczałabym, pewnie nie miałabym odwagi by głośno krzyczeć „Niewinny jest”. Postać, którą odgrywałam nauczyła mnie więc bardzo wiele. Nauczyła, że w życiu swoją postawą należy głośno wołać Hosanna, odważnie bronić prawdy, odważnie opowiadać się za Jezusem i z odwagą stawać w obronie drugiego niewinnego i bezbronnego człowieka - nawet jeśli jest się w mniejszości.

     Myślę, że Misterium otoczone było wieloma mniejszymi i większymi cudami. Począwszy od pogody, która poprawiła się właśnie na ten dzień, przepięknie świecącego księżyca nad Ogrodem Oliwnym oraz przede wszystkim cudem wspólnoty i zaangażowania tak wielu osób. Osobiście pomysł księdza Pawła przygotowania Misterium w tak krótkim czasie wydawał mi się szaleństwem! Jednak jak to w tekście jednej z piosenek TGD-  wiara czyni cuda...
Tylu ludzi poświęcało cały swój wolny czas, uczestnicząc w wielu próbach, pomagając w przygotowaniu dekoracji, strojów i wielu innych czynnościach, często ucząc się od podstaw czegoś, czego nigdy wcześniej nie robiły. Bo dla chcącego nic trudnego...Wzruszający mały cud wspólnoty ludzi...

     Misterium pozwoliło mi głębiej przeżyć tegoroczne Święta Wielkanocne i pozwoliło zrozumieć jak wielka była i nadal jest miłość Jezusa, który stracił dla nas swoje życie. Niewinnie oskarżany, poniewierany, straszliwie cierpiący, biczowany, kopany, opluty, wyszydzany, osamotniony…. Bóg tak mnie ukochał, że dał swego jednorodzonego Syna, aby On zginął za mnie, abym ja mogła żyć.

     Bardzo się cieszę, że mogłam w Misterium uczestniczyć. Wiele obrazów pozostanie w pamięci jeszcze bardzo długo - klimat żydowskiego targu, świecący i bardzo wymowny księżyc, upadający krzyż, przemawiająca cisza podczas krzyżowania Jezusa, jego śmierć i chwiejący się krzyż, złożenie ciała Jezusa w rękach Matki, ..., i wiele wiele innych.

     Ale do końca życia na pewno nie zapomnę tego radosnego Hosanna przy wjeździe Jezusa do Jerozolimy!!!

     Justyna / pozytywna żydowska przekupa /

 
spotkanie Taize

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
earn extra cash rekomendowana strona